Opatrunki biologiczne
larwoterapia – leczenie larwami much (muchówki Lucilia sericata) 

Dobroczynne znaczenie larw muchówki Lucilia sericata w leczeniu trudno gojących się ran (np. stopa cukrzycowa lub odleżyny) znane jest od tysiącleci. Obecnie, dzięki rozwojowi technologii materiałowej, zwłaszcza siatek o precyzyjnie dobranych oczkach, można tworzyć zaawansowane opatrunki biologiczne, gdzie sterylne kultury larw produkowane w standardach medycznych można opakowywać w powłoki z siatki i stosować bezpośrednio na ranę pacjenta.

Larwoterapia – historia leczenia larwami much

Larwy stosowali zarówno Aborygeni, jak i Majowie. Wzmianki o nich występujących na ranach można znaleźć w Starym Testamencie (Księga Hioba, 7:5). W czasach historycznych pierwsze informacje na temat leczniczego oddziaływania larw można znaleźć we wzmiankach z bitwy pod Saint Quentin w 1557, czy dziennikach z wypraw napoleońskich do Egiptu w 1799. Jako pierwszy intencjonalnie użył larw do oczyszczania ran z martwicy chirurg John Forney Zacharias w czasie wojny secesyjnej w Stanach Zjednoczonych. Za ojca współczesnej larwoterapii należy jednak uważać Wiliama S. Baera, który w trakcie pierwszej wojny światowej zaobserwował szybkie gojenie ran u żołnierzy zainfekowanych larwami muchówki, a swe doświadczenia zaczął wykorzystywać w szpitalu w Baltimore. W roku 1930 opublikował on na łamach czasopisma medycznego opis skutecznego wyleczenia dzieci z zapaleniem kości przy użyciu larwoterapii. Praca ta nie spotkała się jednak z należytym odbiorem środowiska medycznego, gdyż w tym samym czasie (1928) Alexander Fleming odkrył antybiotyki, a wprowadzone komercyjnie w roku 1944 preparaty antybiotykowe i rozwój chirurgii całkowicie usunęły larwoterapię z listy skutecznych metod leczenia.

W latach 90-tych XX w. zaczęto obserwować kryzys antybiotykoterapii i środowisko medyczne powoli zaczęło wracać do metod znanych i rozpowszechnianych przez medycynę ludową – larwoterapii. Pierwsze prace prospektywne i retrospektywne z lat 1990-1995 wskazały na zwiększoną skuteczność gojenia ran po larwoterapii w porównaniu do medycznych metod tradycyjnych. Od tamtego momentu, dzięki wysokiej skuteczności, prostocie zastosowania oraz braku toksyczności wzrosło zainteresowanie terapeutyczne larwoterapią, czego skutkiem było powołanie w 1996 r. Międzynarodowego Towarzystwa Bioterapeutycznego (The International Biotherapy Society). Rozpoczęto wówczas badania nad opracowaniem metody leczenia ran za pomocą larw z uwzględnieniem standardów medycznych stanowiących o bezpieczeństwie pacjenta i powtarzalności terapii. Obecnie metoda ta stosowana jest w wielu krajach na całym świecie. W Stanach Zjednoczonych od 2004 roku jest zarejestrowana przez FDA jako wyrób medyczny. W wielu szpitalach klinicznych w Europie powstają specjalistyczne oddziały leczące za pomocą larw.

Nowoczesne opatrunki biologiczne

Odpowiedni dobór materiałów pozwala na skuteczne działanie larw, zapobiega ich niekontrolowanym wyjściu, redukując jednocześnie uczucie bólu. Ważne jest również, że pacjent nie ma styczności wzrokowej ani czuciowej z larwami.

Zasada działania i skuteczność

Do tej pory uważano, że głównym zadaniem larw jest mechaniczne oczyszczanie ran z martwych tkanek za pomocą żuwaczek wspomaganych enzymami hydrolitycznymi wydzielanymi zewnętrznie w trakcie eksploracji łożyska rany. Znane było również dobroczynne działanie antybakteryjne niszczące przede wszystkim biofilm w ranie. Zaobserwowano również stymulację procesu gojenia i regeneracji tkanek. Intensywne badania naukowe przeprowadzane od początku XXI wieku pozwoliły na wyróżnienie przynajmniej 70 substancji czynnych wydzielanych przez larwę w łożysku rany, pozwalających na wielopoziomowe leczenie ran.
Na początku lat 90-tych XX w. rozpoczęto badania nad opracowaniem skutecznej metody postępowania w leczeniu trudno gojących się ran (Wound Bed Preparation).

Aby rozpoczął się proces gojenia, spełnione muszą być 4 warunki popularnie nazywane TIME

T – rana musi być całkowicie oczyszczona z martwych tkanek (T – Tissue),
I – w ranie nie może być infekcji (I – infection),,
M – musi być utrzymany odpowiedni poziom wilgotności i płynów w ranie (M – moisture),
E – krawędź rany musi być zdrowa; od niej będą dzieliły się zdrowe komórki wypełniające łożysko rany (E – edge).

Aby przygotować ranę, należy jednocześnie spełnić wszystkie powyższe warunki, co wymaga dużej koordynacji wielu specjalistów i czynności skutecznie warunkujących zakończenie poszczególnych procesów.

Opatrunki biologiczne TIME

Larwy zamknięte w opatrunku oddziałują jednocześnie na wszystkie procesy procedury TIME, co czyni tę metodę bardzo skuteczną i szybką, a zarazem bardzo bezpieczną dla pacjenta.
T – Żywe organizmy oczyszczają łożysko rany z martwych tkanek w sposób mechaniczny, wspomagając proces za pomocą enzymów hydrolitycznych (głównie proteolitycznych, glikolitycznych, lipolitycznych oraz endonukleaz). Warto wspomnieć o wysokiej selektywności oczyszczania ran, gdzie enzymy „rozpuszczają” jedynie martwe tkanki, pozostawiając żywe tkanki zupełnie nieuszkodzone. Mechanizm selektywnego oczyszczania jest bardzo prosty: produkowana w najwyższym stężeniu proteaza serynowa jest blokowana przez inhibitory białkowe zawarte we krwi. Na styku tkanek martwych i żywych, gdzie pojawia się ukrwienie, aktywność enzymów zostaje zahamowana.
I – Larwy muchówki L. sericata produkują i wydzielają do łożyska rany łańcuchy peptydowe (ang. antimicrobial peptides, AMP), które w sposób skuteczny zwalczają mikroorganizmy, zarówno bakterie Gram+ (Lucifensyna, Seratycyna, MAMP), Gram- (np. dimer proliny czy kwas hydroksybenzoidowy), a także grzyby (peptyd lucimycyna). Substancje te produkowane są w zależności od występujących w ranie drobnoustrojów, a rozpoczęcie ich syntezy jest zależne od rodzaju mikroorganizmu. Dodatkowo, co można już zauważyć po pierwszej dobie od rozpoczęcia terapii, niezidentyfikowane substancje zawarte w wydzielinie muchówki skutecznie redukują stan zapalny w ranie, wpływając na hamowanie produkcji cytokin prozapalnych i ułatwianie produkcji cytokin przeciwzapalnych przez fagocyty.
M – Zawarte w opatrunku larwy za pomocą swoich wydzielin hamują produkcję przez komórki neutrofilowe nadtlenku wodoru oraz enzymu elastazy. Obie substancje odpowiedzialne są za niszczenie żywych komórek w łożysku rany, co ma niebagatelne znaczenie zwłaszcza w ranach przewlekłych. Zmienia się także środowisko rany w wyniku oddziaływania enzymów hydrolitycznych i białek przeciw mikroorganizmom, skutecznie oczyszczając tworzący się w ranie biofilm bakteryjno-grzybowy.
E – Proteazy serynowe zawarte w wydzielinach larw skutecznie wpływają na proces migracji fibroblastów pacjenta w łożysku rany, co jest kluczem do rozpoczęcia procesu gojenia. Dzięki czynnikom wzrostu komórek zawartych w wydzielinie (np. podstawowy czynnik wzrostu fibroblastów, czynnik wzrostu komórek śródbłonka), następuje szybki podział zarówno fibroblastów, keratynocytów, jak i komórek budujących naczynia włosowate. W konsekwencji w krótkim czasie łożysko rany wypełnia się komórkami ziarniny i pojawiają się naczynia włosowate, co gwarantuje szybki proces gojenia ran.

Aplikacja – wolne i w opatrunku

Aplikacja opatrunków jest bardzo prosta. Wystarczy umieścić opatrunek w łożysku rany na 24-72 godziny. W tym czasie rana jest oczyszczana z martwicy, niszczone są mikroorganizmy i rozpoczyna się proces regeneracji. W przypadku ran z dużą ilością martwicy, aplikacja opatrunków musi być powtórzona. Terapię należy kontynuować do czasu całkowitego oczyszczenia rany. Proces ten można wspomagać oczyszczaniem chirurgicznym. Należy również pamiętać, że materiał biologiczny w opatrunku musi być żywy. Należy więc w trakcie terapii zadbać, żeby opatrunek nie został zalany płynami ustrojowymi (larwy się uduszą z braku tlenu), nie uległ zgnieceniu ani nie był poddany wysokiej temperaturze. W tych przypadkach należy uwzględnić ryzyko nieskuteczności terapii i konieczności jej powtórzenia. Badania skuteczności terapii larwalnej wskazują, że średni czas wyleczenia rany niegojącej się w 50% nie przekracza czterech tygodni. W przypadku tradycyjnych metod chirurgicznych może on wynosić ok. 30 tygodni i z reguły nigdy nie kończy się zagojeniem rany.

Call Now Button